#32. Sierpniowo-lipcowe denko

Hej dziewczyny,

W tym tygodniu pojawiło się na moim Insta zdjęcie zużytych kosmetyków w dwóch minionych miesiącach. Dzisiaj chciałam się podzielić krótką opinią o każdym z nich. Ostatnie tygodnie ewidentnie owocowały w denkowanie wszystkich szamponów jakie miałam gdzieś zgromadzone do tej pory. Zapraszam do lektury :) 



1. Pianka do włosów Wella Shockwaves Volume - pianek do włosów używam codziennie i miałam okazję próbować już wiele różnych firm i rodzajów, żadna mnie jeszcze nie zachwyciła w 100% (fioletowa z L'oreal jest chyba najbliższa ideału póki co) i z Wellą wcale nie było inaczej. Nie jest tragiczna, ale nie spełnia ani moich wymagań ani nawet obietnic producenta.

2. Szampon wzmacniający Rzepa od Joanna - Jeden z moich ulubionych szamponów do włosów przetłuszczających się. Zużyłam już kilka butli.

3. Żel pod prysznic Balea Frozen Breeze (mrożona malina i fiołki) - mogę go opisać tylko jednym słowem: CUDEŃKO. Gdybym tylko miała dostęp do tej marki, na pewno bym się zaopatrzyła w więcej. Kupiłam na jesień 2015 w Monachium, teraz już jest pewnie niedostępna.

4. Oczyszczający płyn do twarzy Pharmaceris z kwasem migdałowym - ciekawy bakteriostatyczny produkt. Nie zrobił jakiejś szczególnej rewolucji na mojej twarzy, ale na pewno nie zaszkodził. Żeby wypowiedzieć się więcej na jego temat chciałabym bardzo spróbować go z innymi produktami tej samej marki.

5. Trzyminutowa odżywka Aussie z serii Beach Mate - nie jestem wielką fanką Aussie, a w szczególności ich szamponów do włosów. Z tą odżywką niestety nie było inaczej; moje włosy nie były po niej w lepszej formie, nawet po regularnym stosowaniu przez kilka tygodni. Na duży plus jest natomiast wygodne opakowanie i i fakt, ze produkt wychodzi dołem ze specjalnego silikonowego otworu. Oznacza to zero naciskania, potrząsania czy męczenia się z nakrętkami.

6. Szampon dodający objetości Balea paczula (?) i jaśmin - bardzo miły zapach; objętości spektakularnie nie dodawał, ale włosy po umyciu były puszyste i miłe w dotyku i za tak niska cenę za szampon wcale nie oczekuję więcej.

7. Szampon do włosów przetłuszczających się L'biotica Biovax - jeden z kolejnych KWC z kategorii 'walka z tłustymi włosami' od wielu, wielu lat. Szkoda, że butelka ma tak małą objętość.

8. Żel pod prysznic 'Sweet Pea' z Bath and Body Works - cóż za zapach! Przyjemnie słodki a zarazem delikatny. Żel jest bardzo wydajny i pomimo, że (jak dla mnie) kosztuje fortunę to kupiony raz na jakiś czas jest świetną formą rozpieszczania samej siebie :)

9. Podkład Maybelline Satin liquid - miał dobre krycia i znośną trwałość. Jest dobry jak na drogeryjny podkład aczkolwiek przy tak tłustej cerze jak moja nie dawał rady.

10. Podkład Revlon Color Stay do cery mieszanej i tłustej - niestety nie trafiłam z kolorem więc zawsze stosowałam w połączeniu z jakimś innym odcieniem. Brak pompki dawał się bardzo we znaki i wydobywanie produktu było wielkim problemem (szczególnie pod koniec)

Miałyście może któryś z powyższych kosmetyków? Wasz opinie są podobne, czy macie inne odczucia?
 


#31. Wyniki rozdania


Kochane, czy wszystkie jesteście tak przejedzone jak ja? Poniższy obrazek znaleziony dzisiaj w sieci doskonale obrazuje moją sytuację :) 

Najgorsze jest to, że już za godzinę jedziemy znowu na obiadek do rodziny. Dobrej diety-cud na styczeń potrzebuję, HEELP!

Nie chcę już Was dłużej przetrzymywać bo i tak wyniki podaję z lekkim opóźnieniem za które z góry przepraszam :) Dziękuję wszystkim za tak liczny udział!

Więc zwyciężczynią konkursu z MissBelfast (klik) jest szczęśliwy los numer: 185, czyli WŁOSOWELOVE. Kochana, serdecznie gratuluję i już skrobię do Ciebie maila :)

Życzę Wam udanej niedzieli i przy okazji wyborowego Sylwestra i Szczęśliwego Nowego Roku! :)


#30. Rozdanie u MissBelfast - Victoria's Secret, L'occitane, The Body Shop, Yankee Candle i inne

Hej Kochane!

Po tej nudzie na blogu i dwóch postach informacyjnych zamiast kosmetycznych, zapraszam Was na coś bardziej ekscytującego. Zbliżają się Święta i z tej właśnie okazji chciałam kogoś obdarować poniższym zestawem kosmetyków. Patrząc realistycznie to jest mało prawdopodobne żeby przesyłka doszła do kogoś przed Świętami, więc potraktujmy to jako Noworoczny prezent :-)

Mam dla Was rozdanie, w którym możecie zgarnąć produkty takich firm jak: Victoria's Secret, L'occitane, Balea, Douglas, The Body Shop, Yankee Candle i Eylure. Moim celem było przygotowanie zestawu, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Mam nadzieję, że jako tako mi się to udało oraz, że cały zestaw jest dla Was ciekawy.


Co dokładnie możecie zgarnąć w moim rozdaniu?

- Maseczka Beauty System z Douglas (Radiance Mask) - 25ml
- Wosk Yankee Candle (Frankincense)
-  Pakiet startowy z rzęsami Eylure zawierający aplikator, 'klej' i oprócz pary rzęs dodana jest dodatkowa, w celu spróbowania przed aplikacją. Szczególnie dobry zestaw dla osób, które dopiero zaczynają swoją zabawę z rzęsami.
- Żel pod prysznic Victoria's Secret z serii Secret Charm - 125 ml
- Krem do rąk L'occitane (Pivoine Flora) - 10 ml
- Szampon do włosów normalnych i suchych z The Body Shop (Rainforest Brilliance) - 60 ml 
- Maska do włosów farbowanych z L'occitane - 50 ml
- Maseczka do twarzy Balea (truskawkowa) - 2 x 8ml


Wszystkie produkty są nowe, kupione przeze mnie (MissBelfast)
Żeby wziąć udział w konkursie, należy obowiązkowo:
 1. Być publicznym obserwatorem bloga (1 los)
2. Zostawić zgłoszenie w komentarzu poniżej.
3. Podać swój adres e-mail.

Wreszcie ogarnęłam się z Top Komentatorami więc najaktywniejsze z Was dostają dodatkowy los :) Lista poniżej:

  
 Dodatkowe losy można dostać przez:

1. Dodanie baneru (z linkiem przekierowującym do postu z rozdaniem) na swoim blogu (+1 los)
2. Dodanie mnie do blogrolla (+2 losy)
3. Dodanie mojego profilu na Instagramie (kilk) (+2 losy)
4. Udostępnienie info na Facebooku / Instagramie (z linkiem przekierowującym) (+2 losy)

Uwaga! Jeżeli ktoś nie chce zostawiać swoich danych w komentarzu poniżej (nick na Insta, e-mail itp) to możecie również wysłać zgłoszenie do mnie przez e-mail (zakładka KONTAKT w górnej części bloga)
Wzór zgłoszenia, który proszę zostawić w komentarzu poniżej (lub wysłać e-mail):
- Obserwuję jako:
- e-mail:
- baner: TAK/NIE (link)
- blogroll: TAK/NIE (link)
- Instagram: TAK/NIE (nick)
- Top komentator: TAK/NIE

Rozdanie zamykam 20.12.2015 i wyniki zostaną ogłoszone do dwóch dni. Przesyłka na terenie całej Europy (na adres czekam do 4 dni po ogłoszeniu wyników). Jestem organizatorem i sponsorem rozdania.

POWODZENIA !

#29. Instagramowa rewolucja.


Hej!

Dzisiaj znowu krótki post informacyjny. 

Po prawej stronie mojego bloga możecie znaleźć link do mojego profilu na Instagramie. Chciałam tylko sprostować jedną rzecz jako, że mam dwa osobne konta na Insta i nie chcę żebyście sie pogubiły. Wiem, że kilka z Wam obserwuje mnie jako moniage, ale domyślam się, że możecie być rozczarowane ponieważ zostawiam tam mało zdjęć dotyczących tematyki bloga. Z biegiem czasu stał się dla mnie kontem prywatnym, a że domyślam się, że nie każda ma ochotę widzieć setnego selfie z moją przyjaciółką to postanowiłam założyć osobne konto. Możecie mnie znaleźć jako miss.belfast gdzie już nawet opublikowałam kilka zdjęć. 

Chciałam tylko dać znać i sprostować na wszelki wypadek. Oczywiście, nie obrażę się jak przestaniecie obserwować mojego prywatnego Insta, to już jest tylko i wyłącznie Wasza decyzja. 

Zostawiajcie swojego konta, chętnie będę Was obserwować. Co jak co ale facebook i instagram to są najszybsze metody komunikacji i już nie raz wysyłałam siostrę czy mamę do Rossmana lub innej drogerii ponieważ zobaczyłam przydatne info w social mediach. 

Pozdrawiam serdecznie Kochane :) 

#28. Krótka przerwa

Hej dziewczyny!

Chciałam Wam szybciutko dać znać, że chwilowa przerwa w blogowaniu spowodowana jest tylko i wyłącznie iście irlandzką pogodą. Nie mam szans zrobić ładnych zdjęć ostatnio, a próbuję już od prawie miesiąca. Nie mam nic w zapasie więc pozostało mi czekać na promienie słońca. Pracuję od 9 do 5 i kiedy wychodzę do pracy to jeszcze jest lekki mrok, a jak wracam do już egipskie ciemności. W ciągu dnia i tak nie jest cudownie, nawet w południe w weekendy jest wciąż szaro buro i ponuro. 

W każdym razie jak tylko nadarzy się okazja to przedstawię Wam moje ostatnie zakupy, przede wszystkim uwzględniając pierwsze zdobycze z L'occitane oraz kilka recenzji. 

Staram się czytać Wasze blogi na bieżąco, a ja wrócę na pewno szybko! 

Pozdrawiam,

Monia

PS. W ubiegłym tygodniu odwiedziłam Londyn i tam również pogoda nie rozpieszcza, na potwierdzenie wrzucam zdjęcie-dowód. Ta ponura pogoda wcale nie wynika z instagramowego filtru! :)