#27. Zakupy w DM 2015 (Niemcy)

Witajcie!

Od mojej wycieczki do Monachium minął już prawie miesiąc a ja dopiero teraz miałam czas żeby się zebrać i napisać o moich zdobyczach. Miałam szczęście ponieważ okazało się, że jedna drogeria DM znajduje się dosłownie 3 minuty od mojego hostelu więc zakupy miałam bardzo ułatwione. Niestety ta drogeria nie była bardzo dobrze wyposażona i brakowało asortymentu, szczególnie żeli pod prysznic Balea oraz odżywek do włosów tej samej marki. Nie miałam czasu gonić po innych oddziałach więc musiałam się zadowolić tym co mieli w sklepie w dzielnicy Harras. Nie udało mi się również zahaczyć o Rossmann'a, ale to sobie odbiję w czasie Bożego Narodzenia w Polsce. Zachowałam rachunek więc będę mogła Wam też przybliżyć ceny. Jesteście ciekawi co takiego postanowiłam przygarnąć z tej już osławionej w Polsce drogerii? Jeżeli tak to zapraszam na kolejną część mojego posta :)





Całość po wyładowaniu z walizki:



Zacznę może od mojej ulubionej linii do włosów chyba z całego asortymentu, a dokładniej Balea Oil Repair. Tą pierwszą odżywkę co widzicie na zdjęciu miałam już dwa razy i jestem nią zachwycona. Moje cienkie włosy wcale nie są po niej obciążone (jak po większości odżywek tego typu) a do tego ten zapach <3 Z tego względu postawiłam się skusić na oleje z tej samej serii oraz dwie małe ekspresowe kuracje.

Odżywka 200 ml - €1.35 (ok. 5,70 zł)
Olejek 100 ml-  €2.95 (ok. 12,50 zł)
Ekspresowa kuracja 20 ml - €0.95 (ok. 4 zł)


Pozostając przy włosach i Balea, zaopatrzyłam się w szampon Balea (Paczula i Jaśmin) który zwiększa objętość. Drugi produkt jest to serum również zwiększające objętość, ale z serii Balea Professional. Żadnych z tych rzeczy nie miałam wcześniej więc czekam niecierpliwie na testy i wyniki. 

Szampon 300 ml - €0.65 (ok. 2,80 zł!)
Serum 100 ml - €2.95 (12,50 zł)


 Teraz kolej na żele pod prysznic. Jak pisałam na początku, niestety nie było wielkiego wyboru, jestem pewna, że jest dużo więcej wariantów dostępnych ogólnie. Pocieszyłam się tym co było, a co najważniejsze, kupiłam jedną limitkę (kwiaty fiołka i mrożona malina, mi osobiście bardzo przypomina malinową mambę) Oprócz limitki, chwyciłam malinę & trawa cytrynowa oraz mleko i miód. Wszystkie pachną cudowne.

Żel pod prysznic (wszystkie trzy w takiej samej cenie) 300 ml - €0.55 (ok. 2.33 zł - taniej niż Isana!)


Ciągnąc temat mycia ciała to poniżej jeszcze trzy inne produkty. Ten z kokosem kupiłam tylko dlatego, że ta powyższa seria była bardzo uboga w warianty oraz dlatego, że był na promocji. Na pierwszy rzut zapach kokosu nie przytłacza, ale zobaczymy jak się sprawdzi pod prysznicem. Niepokoją mnie również te świecące drobinki, ale mam nadzieję, że nie będzie to super widoczne. Wybrałam również lotion pod prysznic (wanilia i jagody) który był na mojej wishliście i jest z edycji limitowanej oraz żel z olejkiem z moreli. Chciałam inny wariant (ten z jabłkiem) który był na mojej wishliście, ale nie był dostępny niestety.

Żel pod prysznic kokosowy 300 ml -   €0.95 (ok. 4 zł)
Żel z perełkami olejku 250 ml - €0.95 (ok. 4 zł)


Teraz kolej na dalszą pielęgnację z Balea. Żel grejpfrutowy wzięłam dlatego, że do złudzenia przypomina mi ten z Neutrogeny (nie wiem czy jest dostępny w w Polsce) aczkolwiek pożałowałam prawie od razu ponieważ takie kosmetyki nigdy się u mnie nie sprawdzają, moja skóra jest dużo bardziej wymagająca. Będzie szukać nowego domu u którejś ze znajomych. Następnie bardzo ciekawy balsam/krem z olejkiem migdałowym, który poleciła mi w komentarzach pod poprzednim postem Neonowa - dziękuję Ci bardzo ponieważ już po kilku użyciach się z nim polubiłam! Spray do stóp, którego zapachu nie miałam jak sprawdzić w sklepie i który okazał się wielkim śmierdziuszkiem, którego raczej nie użyję w najbliższej przyszłości (zapach przypomina jakiś bardzo tani detergent do łazienki albo lepiej, kostkę do WC) Na koniec kolejny produkt warty uwagi - intensywnie nawilżający krem do stóp z olejkiem Makadamia. 

Żel do twarzy 150 ml - €1.65 (ok. 7 zł)
Balsam do ciała 200 ml - €1.75 (ok. 7,40 zł)
Spray do stóp 100 ml - €1.45 (ok. 6,10 zł)
Krem do stóp 100 ml - €2.45 (ok. 10,40 zł)


To już ostatnie produkty z Balea. Maseczka do twarzy z tkaniny (nawilżająca), kapsułki z koncentratem Q10 (przeciw starzeniu, tak wiem - marzenie ściętej głowy), maseczka truskawkowa oraz plastry oczyszczające na nos oraz twarz. Plastry już stosowałam i muszę przyznać, że jak się je przytrzyma ok. 15 minut to potrafią się rozprawić z zatkanymi porami dość dobrze. 

Maseczka z tkaniną 1 szt - €0.95 (ok. 4 zł)
Kapsułki (7 szt.) - €0.95 (ok. 4 zł)
Maseczka 2 x 8 ml - €0.45 (ok. 1,90 zł)
Plastry na problematyczną strefę T (6 szt) - €1.45 (ok. 6,10 zł)
Plastry na nos (kupiłam dwa opakowania więc łącznie mam 12 szt) cena za jedno opakowanie - €2.55 (ok. 10,8 zł)


Teraz czas na markę Alverde. Jest to marka znana wszystkim bardzo dobrze, ja jednak miałam z nią bardzo mało do czynienia. Kiedyś dostałam od znajomej dwa szampony i odżywkę do włosów z tej firmy (za nic sobie nie mogę przypomnieć o jakim wariancie zapachowym) i nie lekko mówiąc nie były to moje typy. Plątały włosy, wysuszały a sam zapach wcale nie powalał. Teraz zdecydowałam się na kilka produktów i moje wrażenia są o niebo lepsze. Szczególnie jeżeli chodzi o dwufazową odżywkę do włosów w spray'u z aloesem oraz hibiskusem. Piękny zapach i bardzo ułatwione rozczesywanie włosów. Pasta do zębów 5w1 była jedyną klapą, którą zostawiłam w hotelu podczas ostatniego wypadu do Dublina ponieważ była naprawdę kiepska. Mam dziwne wrażenie, że to nie pasta do zębów, ale jakiś krem... Ciężko mi było to znaleźć on-line, dlatego chyba pozostanę nieoświecona. Dwufazowy płyn do demakijażu oczu sprawdza się póki co dość dobrze. Cienie kupiłam tylko dlatego, że zapomniałam wziąć do Niemiec swojej paletki Naked3 z Urban Decay więc ratowałam się czym mogłam. Mam wystarczająco dużo cieni więc ta paletka z Alverde poleci do którejś mojej przyjaciółki. 

Odżywka w sprayu 150 ml - €2.45 (ok. 10,40 zł)
Pasta do zębów 75 ml - €1.75 (ok. 7,40 zł)
Dwufazowy płyn do demakijażu 100 ml - €1.95 (8,20 zł)
Paletka cieni - €3.95 (ok. 16,80 zł)


Teraz zupełna dla mnie nowość, Lavera. Do koszyka wpadł polecany szampon jabłkowy, który już stosowałam kilka razy i faktycznie dobrze oczyszcza, ale lekko plącze moje włosy. Dam mu jeszcze czas i wrócę za jakiś czas. Póki co to poza zapachem w ogóle nie zachwyca. Teraz chyba największe rozczarowanie tych zakupów - mleczko do demakijażu. Nie wiem czy po prostu nie wiem jak je używać, czy nie jest to sposób na oczyszczanie cery, który lubię. Wypróbowałam tylko raz, odczekam i wrócę za jakiś czas. Ostatni produkt jest naprawdę ciekawy i warty uwagi. W DM jest cała linia do pielęgnacji twarzy z olejkiem arganowym i żurawiną. Ceny były dość wysokie, a wiedząc, że moja twarz nie lubi się z większością produktów to postanowiłam zaopatrzyć się tylko w maseczkę. Strzał w 10 i teraz zużywam tylko małe ilości żeby starczyła na jak najdłużej. Ogólnie są to kosmetyki droższe niż reszta w DM, dlatego po szamponie i mleczku spodziewałam się ciut więcej, aczkolwiek nie jest to też fortuna i jestem zadowolona, że mogę sprawdzić na sobie tą markę.

Szampon do włosów 200 ml - €3.95 (ok. 16,80 zł)
Mleczko do oczyszczania twarzy 125 ml - €5.45 (ok. 23 zł)
Maseczka do twarzy 10 ml - €1.95 (8,20 zł)


Ostatnia porcja pielęgnacji. Marka CD jest już od jakiegoś czasu na polskim rynku, ale jakoś nic mnie nie zachwyciło podczas ostatnich zakupów w kraju. Teraz zaczarował mnie 'zimowy' żel pod prysznic z wanilią, który od razu powędrował do koszyka. Oprócz tego, zapomniałam z domu dezodorantu typu roll-on więc zaopatrzyłam się w wersję z granatem. Już dawno żaden kosmetyk jaki kupiłam nie śmierdział tak alkoholem. Zamiast owocu granatu na pierwszym miejscu wyczuwalny jest spirytus. Nie podrażnił mnie póki co więc nie mogę narzekać, ale wciąż jestem w szoku :) 

Roll-on 50 ml - €1.45 (6,10 zł)
Żel pod prysznic 250 ml - €1.55 (ok. 6,60 zł)


Trochę makijażu. Ostatnio jak byłam w Polsce to kupiłam puder Prime and Fine z Catrice i po stwierdzeniu, że jest ok skusiłam się w DM na bazę pod makijaż maskującą zaczerwienienia. Niestety nie zdaje egzaminu w ogóle. Do tego pędzel do bronzera/różu z Essence. W jednym z zakupowych postów pokazywałam Wam pędzel z tej samej serii do pudru, z którego jestem bardzo zadowolona. Nie jestem profesjonalistą makijażowym dlatego więc nie chcę wydawać pieniędzy na pędzle Mac czy Zoeva dlatego propozycja Essence jest dla mnie bardzo interesująca. Do tego dwie konturówki P2 (Perfect Color nr 130 oraz Perfect Look! nr 129), których jeszcze nie miałam okazji próbować.

Baza pod makijaż 30 ml - €4.45 (ok. 19 zł)
Pędzel Essence - €2.75 (ok. 11,70 zł)
Konturówka - €1.75 (ok. 7,40 zł)
Konturówka - €1.95 (8,20 zł)


Kochane, ostatnia już pozycja. Tym razem marka Ebelin. Kupiłam dwie gąbeczki do mycia twarzy (są zbyt szorstkie, stosuję je póki co na okolice ramion i dekoltu, aż trochę zmiękną). Do tego płyn do czyszczenia pędzli, coś o czym myślałam już bardzo dawno temu, ale nigdy nie mogłam nic dostać stacjonarnie. Dwa jajeczka do makijażu (były na wishliście), do których musiałam się przyzwyczaić, ale dałam radę. Ostatni zakup to pędzel do kresek i eyelinera. Również chodził za mną od dawna, miałam w planie wziąć ten z Inglota, ale jak się przytrafiła okazja tańszego to oczywiście wzięłam ten :)  


Mam nadzieję, że przebrnęłyście przez ten post i nawał DMowych zakupów. Przy następnej okazji, na pewno wzięłabym mniej rzeczy, a po przetestowaniu wszystkiego, na pewno będę miała określone zdanie czy warto kupić coś ponownie czy nie.

Jakie jest Wasze zdanie o drogeriach DM? Jeżeli nie macie dostępu do tego sklepu to kupujecie te produkty on-line?

PS. Ceny w złotówkach obliczałam na postawie kursu walut według bnp.pl (€1=4,25 zł)

Pozdrawiam!
  

18 komentarzy:

  1. Super, że balsam trafił w Twoje gusta:) Byłam kilka razy w DM i uważam, że jest to fajna drogeria z mnóstwem kosmetyków, których nie można dostać w PL. Najwięcej kupowałam produktów z Balea, aczkolwiek nie wszystkie się u mnie sprawdziły więc przeszedł mi już szał, żeby mieć "wszystko" z tej firmy. Zakupy online są ok, jeśli sprzedawca nie podbija cen trzykrotnie, bo i tacy się zdarzają... jednak ja wolę obejrzeć sobie produkty osobiście;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że na pewno mi też wszystko nie przypadnie do gustu i właśnie ten szał na tą drogerię mi przejdzie, ale tylko dlatego, że wreszcie mogłam obkupić się tam osobiście :)

      Usuń
  2. Kurczę, jestem w szoku, jeśli chodzi o większość cen przedstawionych przez Ciebie produktów. Bardzo fajnie, że dzięki temu możesz je wypróbować na sobie i przekonać się, co przypadnie Ci do gustu, a co odpadnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie Monia, taniej niż Rossmann :D

      Usuń
  3. Spore zakupy:) niestety w DM często czegoś nie ma;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Rossmannem rzadko mam ten problem, zazwyczaj to co chcę jest dostępne. Cóż i tak się cieszę z tego co udało się zdobyć w DM tym razem.

      Usuń
  4. so nice post :)
    kisses!

    http://www.itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  5. No niezłe te Twoje zakupy :) Ja mam tylko kilka rzeczy, ale z Twoich chętnie zabrałabym mleczko do demakijażu - jestem go bardzo ciekawa. Mam nadzieję, że jeszcze Cię do siebie przekona! :) Opinie w sieci ma bardzo fajne. Z Twoich zakupów znam żele Balea oczywiście, no i bardzo lubię się z szamponem jabłkowym Lavera. Jak większość naturalnych działa lekko oszałamiająco na włosy, ale ja bardzo lubię uczucie, jakie daje na skórze głowy - odświeżenie, oczyszczenie i to w jakim przyjemnym zapachu :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyczne zakupy których bardzo ale to bardzo ci zazdroszczę bo sama dostępu do nich nie mam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas ten pędzel z Essence kosztuje niecałe 10 zł ;P kilka rzeczy z Twoich zakupów chętnie bym widziała u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. wow zazdroszczę, ja już dawno nie byłam w DM:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam tę odżywkę Balea z olejami :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejku, jejku, ile tu wspaniałości! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Balea ma świetne ceny! Z chęcią wyprobowalabym żele i szampony :)

    OdpowiedzUsuń