#20. Kosmetyczne zakupy - Marzec & Kwiecień 2015



Witam Was bardzo serdecznie!

Niedzielny poranek przyniósł mi nieprzyjemne choróbsko, ale mam na tyle sił, żeby naskrobać post. Chwaliłam się w ostatnim poście, że nie zużywanie zapasów kosmetycznych idzie mi bardzo dobrze, a zakupy w drogeriach ograniczają się do minimum. Dzisiaj chciałam właśnie pokazać Wam to moje minimum :) Trochę się nazbierało, ale jak na dwa miesiące to myślę, że nie jest źle. Zapraszam serdecznie do lektury.


Na pierwszy rzut pójdą moje niezbędniki (oprócz żelu VS)

Szampon dodający objętości L'oreal Elvive Fibrology, którego zużyłam już chyba 3 opakowania, mam dziwne szczęści do znajdywania dużej butli (400 ml) na promocji w Boot's. Nie jest to produkt roku, ale jest coś w tym szamponie co uwielbiam i do czego często wracam. Jest to na pewno zapach, ale i nie tylko. Czy któraś z Was miała okazję go stosować? 
Dezodorant Nivea Invisible jest moim zdecydowanym numerem jeden wśród antyperspirantów, piękny zapach i dobra ochrona przed potem, nie chcę nic więcej! Często pojawia się w denku, jak można się łatwo domyśleć.
O kremie do twarzy Effaclar H z LaRoche-Posay rozpisywałam się w poście na temat pielęgnacji twarzy więc mogę Was spokojnie odesłać tutaj.
Puder Creme Puff z Maxfactor owszem ma bardzo specyficzny i dość mocny zapach jak na puder, ale jest to mój największy sprzymierzeniec z walką z wszelkimi niedoskonałościami skóry. Jest to już trzecie opakowanie pod rząd.
Pianka dodająca objętości L'oreal, którą miałam też już kilka razy i jestem pewna, że wspomniałam o niej przy okazji któregoś denka. Spełnia swoje zadanie i jest w bardzo przystępnej cenie.
Żel do mycia z Victoria's Secret o zapachu Passion Struck, który był prezentem urodzinowym ode mnie... dla mnie :) Nie miałam jeszcze okazji próbować, więc niewiele o nim mogę napisać tu i teraz.


Odżywka do włosów Ultimate Blends z Garnier 'Miodowe Skarby' również dorwana z drogerii Boot's na promocji. Zużywałam już pól opakowania i póki co zauważyłam, że nie wyróżnia się niczym tylko ceną :)
Jako, że piankę L'oreal, którą opisywałam powyżej kupiłam w marcu i już jest na wykończeniu, skusiłam się na Shockwaves z Wella, nie próbowałam jeszcze więc nie mogę napisać o niej nic więcej.
Kolejny dezodorant Nivea :)
Niezawodny zmywacz do paznokci z Lidla, który bardzo lubię za pompkę. Nie kupowałam już go dość długo więc mam nadzieje, że nic się nie zmieniło i wciąż jest taki dobry.




Dzięki uprzejmości mojej znajomej, która mieszka w Essen (Niemcy) zrobiłam swoje drugie zakupy w drogerii DM! Czekałam na paczkę z wielką niecierpliwością i tak oto mam swoją ukochaną odżywkę z z olejkiem Balea Professional (ta czarna) - dostałam ją pod choinkę w 2013 od koleżanki i od tamtej pory aż do teraz polowałam na kolejne opakowanie. Do tego chciałam wziąć odżywkę z mango i aloesem, którą też miałam okazję kiedyś próbować, ale zostałam wycofana przez DM ze sprzedaży. Zamiast tego wybrałam brzoskwinię + kokos (ta niebieska) - to ona właśnie zastąpiła mango i aloes - zobaczymy czy jest również tak dobra jak poprzedniczka. Chciałam jeszcze wypróbować odżywkę Frangipani + Perły, na zdjęciu ta z różową końcówka (nie jestem na tyle elokwentna, żeby przetłumaczyć na język polski pierwszą cześć nazwy) Już od dawna chciałam również wypróbować jeden z wielu żeli pod prysznic Balea. Zdecydowałam się na ten z marakują - dam znać czy było warto! Aha, więcej o zmianach w Balea'owych odżywkach możecie poczytać na blogu u Magdy.


Na sam koniec zakup z eBay - za powyższy (nowy!) zestaw Soap&Glory zapłaciłam całe 9 funtów z przesyłką. Dla porównania to środkowe mleczko do ciała jest dostępne stacjonarnie za około 8 funtów. Do tego, w skład zestawu wchodzi jeszcze krem do rąk (po lewej) i do stóp (po prawej). Ten krem do stóp już zachwalałam raz w ulubieńcach lata - zapraszam tutaj po więcej info.

Ok, przebrnęłam przez wszystko. Miałyście okazję próbować, któryś z tych produktów? Jaka jest wasza opinia?

Życzę Wam miłego popołudnia/wieczora a ja uciekam do kina na Child 44 ('System')

xxx

4 komentarze:

  1. Fajne nowości:) u mnie też choróbka:/

    OdpowiedzUsuń
  2. o kino ale Ci fajnie :) miłego uzywania!

    OdpowiedzUsuń
  3. Swietne nabytki, odzywka Balea Oil Repair swego czasu byla moim ulubiencem ;) Udanych testow i duzo zdrowka zycze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa jestem tego pudru. Chyba muszę w końcu spróbować :))

    OdpowiedzUsuń