#8. Nowy zapas z Yankee Candle



I zaczynamy Listopad. Dla mnie jeden z najcięższych miesięcy w roku. Bez żadnego szczególnego powodu. Zawsze oczekuję Świąt więc listopad się strasznie dłuży, okropna i nieciekawa pogoda, jednym słowem: szaro, buro i ponuro. Od pierwszego dnia listopada, odliczam dni do grudnia ;) W UK jest pewna zasada: zaraz po Halloween, sklepy od razu zmieniają wystrój na bożonarodzeniowy; puszczają świąteczne piosenki i wszędzie widać tylko świąteczne produkty.

Na poprawę humoru poszłam dziś na małe zakupy. Dawno nie odwiedzałam Primark'a więc zaopatrzyłam się w kilka bluzek i bieliznę. Kupiłam również w Superdrug kilka niezbędnych kosmetyków, ale o tym może jutro. 

Dzisiaj chciałam zaprezentować moje zakupy w sklepie Yankee Candle. Już od zewnątrz widać świąteczną atmosferę:


Wszystkie bożonarodzeniowe gadżety są naprawdę śliczne i na pewno wyglądałyby w każdym domu wyjątkowo. Niestety cena nie jest wyjątkowa. Wszystkie ozdoby są na mój gust drogie więc nie skusiłam się na nic z tych rzeczy. Może zrobię sobie prezent bliżej Świąt, ale na razie potrzebowałam z YC czegoś zupełnie innego.

Jak się okazało, świąteczne woski są na promocji za £0.95! Wziełam większość zimowych i świątecznych zapachów żeby umilić sobie oczekiwanie na gwiazdkę, ale również kilka standardowych woni. Mój kominek był już w opłakanym stanie więc zaopatrzyłam się w nowy. Jak dla mnie wygląda super, jest w białym kolorze - czyli taki jak chciałam od dawna. Podoba mi się również kształt, na pewno będzie z niego łatwiej wydobywać wosk niż z mojego poprzedniego (który kupiłam w lutym w SuperPharm)





 Jeżeli chodzi o zapach to z zimowych propozycji skusiłam się na:

- Christmas Garland
- Spiced Orange
- Mandarin Cranberry
-Fireside Treats (mój faworyt póki co, zobaczymy jak sprawdzi się w kominku)
  - Red Apple Wreath
- Snow in Love

Z zapach dostępnych cały rok wybrałam:

- Wild Fig
- Garden Sweet Pea
- Lovely Kiku

Jutro pierwszy wieczór próbowania nowych zapachów. Dzisiaj konczę wosk z poprzednich zakupów o zapachu Lake Sunset (mój ulubieniec jeżeli chodzi o delikatną gamę zapachową)

Miałyście okazję wypróbować któryś z tych zapachów? Co o nim sądzicie?

Przypomnę jeszcze, że wosk Yankee Candle jest jedną z nagród w moim pierwszym rozdaniu. Nie ma w ogóle żadnych zgłoszeń póki co, masz wielką szansę wygrać ;-) kilk

klik
  

12 komentarzy:

  1. Tęsknię za woskami. Chyba zrobię małe zamówienie... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się zaopatrzyć przed zimą ;-)

      Usuń
  2. Musze wreszcie i ja sie skusic na YC ;) U nas rowniez z dnia na dzien wystawy robia sie iscie swieteczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam YC i teraz czaję się na akcesoria, szkoda że w PL jest ich tak mało. Zachwyca mnie wystawa sklepu ;) chętnie bym tam weszła i pobuszowała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest w czym wybierać, naprawdę ;)

      Usuń
  4. Snow in love uwielbiam, kocham i jest to najcudowniejszy zapach jesienno-zimowy :) Te korzenno-owocowo-słodkie też bardzo lubię, w ogóle wszystkie te zapachy, które masz uwielbiam rozpalać jesienią i zimą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham YC<3
    Zapraszam do siebie:*
    Obserwujemy?;>

    OdpowiedzUsuń
  6. Woski YC bardzo mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wystawa w sklepie wygląda niesamowicie. Jak patrzę to zapaszki nie wszystkie z twoich zakupów przypadły mi do gustu, ja jednak wolę słodsze, owocowe zapachy, nawet zimą :)

    OdpowiedzUsuń