#13. Żel + oliwka pod prysznic - Lirene

Witajcie!

Po dwóch ostatnich recenzjach produktów do twarzy, przyszła pora na coś do ciała. Uwielbiam testować różne żele, płyny i inne cuda do kąpieli. To zawsze ich mam najwięcej w moich zbiorach. 

Dzisiaj zdecydowałam się na krótki opis żelu Lirene.





Opis producenta: Żel intensywnie nawilża, nadając skórze miękkość i zdrowy wygląd. Dzięki zawartości olejku z bawełny wzmacnia barierę naskórka oraz hamuje utratę wody i jednocześnie chroni przed wysuszeniem.
Właściwości odżywcze poprawiają kondycję skóry, a specjalnie dobrane składniki sprawiają, że żel pozostawia na skórze warstwę ochronną.
 

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, PEG-7 Glyceryl Cocoate, PEG-18 Glyceryl Oleate/Cocoate, Paraffinum Liquidum, Benzyl Alcohol, Gossypium Herbaceum (Cotton) Seed Oil, Methylchloroisothiazolino ne, Methylisothiazolinone, Parfum, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Linalool, Citronellol

Dostępność: ciężko mi powiedzieć, jako, że nie mieszkam na stałe w Polsce. Według mnie jest to produkt szeroko dostępny, większość drogerii i supermarketów ma je w ofercie. Cena z wizaż.pl to 8 zł/250 ml. Pamiętam, że zapłaciłam w SuperPharm chyba 9.99 zł. 


Moja opinia:

Zdjęcia żelu robiłam już jakieś 3 tygodnie temu. Do tego czasu skończyłam całe opakowanie więc myślę, że moja recenzja będzie rzetelna. Co mnie uderzyło od razu to cudowny zapach. Delikatny, subtelny, po prostu cudowny. Przywołuje na myśl trochę kosmetyki do pielęgnacji niemowląt (pewnie za sprawą dodatku oliwki w składzie) jednak dzięki temu trochę uspokaja po całej gonitwie dnia. Jest gęsty, nie mamy problemów z aplikacją podczas kąpieli. Nie potrzeba dużej ilości żeby się pienił. Jest bardzo wydajny, przy codziennym używaniu starczyło go na ponad miesiąc.  Żałuję, że nie mam okazji go nigdzie tu nabyć, ale przy następnej wizycie w Polsce na pewno go kupię. Oprócz tego, posiada solidne opakowanie, a butelka ma ładny, opływowy kształt. Bez problemu wydobędziemy nawet ostatnie krople produktu. 
Nie daje super-hiper-mega-wow nawilżenia na cały dzień / noc, ale z drugiej strony można wyczuć delikatna warstwę po kąpieli przez jakiś czas. Nie jestem maniakiem balsamowania po każdej kąpieli, więc ten produkt pomógł mi bardzo, gdyż lekkie nawilżenie można było wyczuć i nie czułam się aż tak winna za brak aplikacji masła czy lotion'u. Muszę jednak dodać, że moja skóra nie jest przesuszona ani wymagająca więc pewnie dlatego mam takie odczucia. Dla osób z bardzo suchą skórą to na pewnie będzie za mało. Producent zapewnia o 'intensywnej formule nawilżającej' Tego na pewno tu nie znajdziemy.
Lirene oferuje nam jeszcze inne warianty zapachowe (oliwka z: mango, ryżem, migdałem oraz roślin egzotycznych) i już nie mogę się doczekać próbowania innych propozycji. 

Jestem bardzo ciekawa czy miałyście okazję próbowania tego żelu? Jakie są Wasze odczucia? Może miałyście inny zapach z tej samej serii? Jestem bardzo ciekawa :)

Przy okazji chciałam tylko wspomnieć, że mój Maseczkowy Listopad doszedł końca i jestem z siebie bardzo dumna. Rezultaty opublikuję już wkrótce.



Pozdrawiam!

13 komentarzy:

  1. żele to lubię z Marizy, Isany i Soraya :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam wersję z mango, ale nie spodobała mi się. Ani zapach, ani nawilżenie mnie nie zachwyciły. A przede wszystkim zbyt galaretowa była konsystencja, przez co spadał mi z ciała i marnował się. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeżeli chodzi o wersję z bawełną, to zupełne przeciwieństwo. Mimo wszystko chciałabym wypróbować to mango.

      Usuń
  3. Lubie produkty tej marki, wiec i zel chetnie bym wyprobowala :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam wszystko co pieknie pachnie i się pieni <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bardzo lubię produkty pod prysznic Lirene, choć tej wersji żelu akurat nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja żele do mycia doceniam przede wszystkim za zapach i fakt, że nie wysuszają mojej skóry :) Wersja z bawełną pięknie pachnie i nie odczuwałam dyskomfortu ściągniętej skóry po kąpieli, więc żel spisał się dobrze. Nie jest to jakiś mega-kosmetyk, ale warto spróbować :) Jestem ciekawa innych wersji zapachowych.
    ozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś miałam ten żel, ale teraz wolę wydać mniej na kosmetyk do mycia ciała, a więcej na balsam lub masło. Czasem używam oliwki dla dzieci i wtedy odpada mi balsamowanie :D

    OdpowiedzUsuń