#3. Co planuję kupić w Polsce podczas urlopu?

Podczas mojego długo wyczekiwanego urlopu w Polsce mam zamiar zaopatrzyć się w kilka produktów niedostępnych (przynajmniej dla mnie) na Wyspach. Ogólnie rzecz biorąc lista jest długa, ale postanowiłam ograniczyć się do tych najważniejszych rzeczy. Oczywiście ze względów bagażowych, nie mogę też wykupić pół Hebe czy Rossmana. Może pomysł wysłania paczki pod koniec  urlopu z Polski nie jest takim złym pomysłem? Zobaczymy :)


Na pierwszy rzut poniższe produkty (teraz widzę, że kolory numerków nie wyszły mi takie same, co wygląda dość śmiesznie):




#1 - Peeling cukrowy Bielenda. Na zdjęciu jest pomarańczowy. Słyszałam o kilku innych, ciekawszych zapachach (chociażby pomarańczowo-waniliowy) Od peelingu wymagam dobrego złuszczenia i efekty gładkiej skóry i wydaje się, że produkt ten powinien spełnić oczekiwania. Będę polować na ten produkt i obawiam się, że na jednym zapachu się nie skończy.

#2 - Ziaja, Liście Manuka - mega popularna ostatnio linia kosmetyków w blogosferze. Jestem posiadaczką bardzo wymagającej cery więc wątpię żeby te kosmetyki zdziałały cuda, ale jako że zawsze toniki Ziaji do mnie przemawiały, na pewno skuszę się na właśnie ten produkt. Zastanawiam się również nad tą pastą do twarzy. Żeli do twarzy mam dość dużo więc raczej się nie skuszę.

#3 - Essence, bibułki matujące - I tu pytanie do Was, gdzie mogę je dostać? Czy będą w każdym Rossmanie / SuperPharm etc, czy jest z nimi ciężko jeżeli chodzi o dostępność? Próbowałam już dużo różnych bibułek i numerem jeden są zdecydowanie te z Inglota. Jednak zastanawiałam się nad tańszym zamiennikiem ostatnio i natknęłam się na nie dość niedawno na wizaż.pl. Za wskazówki gdzie mogę je najłatwiej dostać będę bardzo, bardzo wdzięczna ;-)

#4 - Bioderma, płyn micelarny, wersja zielona - Jest to dla mnie zdecydowanie najlepszy, jednym w swoim rodzaju. Uratował moją cerę i poradził sobie z totalną klapą w przeciągu miesiąca. Czasami stosuję na przemian z micelem z Biedronki, ale nie wiem czy tym razem będę kupować ten drugi. W UK wreszcie jakiś czas temu pojawiły się micele z L'oreal i Garnier więc już tak mi ich nie brakuje. Dwupak z Biodermy myślę, że wystarczy w zupełności.

#5. Puder do brwi, Golden Rose - wypatrzyłam to cudo na blogu u My Little Pleasures, kiedy to utworzyła naprawdę obszerny artykuł o tym produkcie. Od razu wiedziałam, że jest to produkt dla mnie. Świetny wybór kolorów i szczoteczka, w której najbardziej podoba mi się kształt 'włosia'. Próbowałam ostatnio sobie przypomnieć, czy jest stanowisko Golden Rose w Rossmanie, ale mam dziwne wrażenie, że nie.. ? Pomożecie? :)

#6. Nose Pore Strips - ulubione plasterki, które zawsze są w gotowości żeby uratować mój zapchany nos. Tym razem dobrze wiem gdzie je dostać, Hebe jest zazwyczaj dobrze zaopatrzone w te plastry :-) Na szczęście po wyciągnięciu z pudełka nie zajmują w ogóle miejsca więc mogę zrobić zapas.

Co więcej?

Na zdjęciu nie zmieściły się już:

- Żółty tusz do rzęs Lovely
- Podkład 'City Matt' z Lirene (odcieć naturalny)
- Piaskowe lakiery Wibo lub Lovely
- Maseczki do twarzy Ziaja (różne rodzaje)
- Czaję się również na dobry matujący puder z Vichy, ale to już zależy od ceny

Czy wpadnie coś mi w oko więcej to już zobaczymy 27 września ;-)

Dziewczyny, apeluję o pomoc w namierzeniu pudru do brwi Golden Rose oraz bibułek matujących z Essence. Nie było mnie w Polsce jakiś czas i obawiam się, że mogą pojawić się problemy ze zlokalizowaniem pewnych marek.

Pozdrawiam serdecznie!


6 komentarzy:

  1. Ja też zawsze planuję co kupię a i tak zawsze kupuję coś innego :D Ja koniecznie muszę zakupić Jantar i odzywkę z Garnier tą zółtą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywka Garnier też mnie kusiła bardzo ale brak miejsca w bagażu wziął górę ;)

      Usuń
  2. U mnie w drogerii Laboo jest szafa z kosmetykami GR. Poza tym mają własne sklepy, ale nie zawsze jest do nich dostęp. Można też zamawiać w ich sklepie online. Essence jest w Hebe, Naturach, Douglasach i w mojej miejscowości również w Jaśminie ;) Żółty tusz z Lovely zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Z maseczek Ziai najbardziej lubię tę z glinką zieloną. Dobrze też spisują się te plastry na nos ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapas żółtego tuszu Lovely i maseczek Ziai zrobiony :D

      Usuń
  3. GR niestety nie ma w Rossmannach, ale mają swoje stoiska, na ich stronie można sprawdzić gdzie je znajdziesz w pobliżu Twojego miasta :)
    Żółty tusz z Lovely to mój absolutny faworyt, jest genialny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie produktów GR niestety nie znalazłam w końcu. Żałuję strasznie :(

      Usuń